• Wpisów:136
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:26
  • Licznik odwiedzin:6 968 / 1342 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
~ Cały dzień w szkole, udręka.
Byłam niedawno na wycieczce w Niemczech. Dowiedziałam się, że wszyscy się mnie boją, dziwnie się gapią. Podobno mam psychiczny uśmiech, dziwne, ale to mi się podoba. Pragnę by czuli lęk gdy będę stąpać po korytarzu. Niech uciekają w kąt wystraszeni.
Jestem sadystką. Nie raz odtwarzam sobie w głowie tortury na ludziach,których co dzień mijam. Przyprawia mi to uśmiech na ustach. Czemuż to? Ach,sama nie wiem. Chcę odciąć im głowy. Wyrwać języki. Nienawidzę ich.
Powraca do mnie myśl o rozdwojonej osobowości. Czuję się jakby kilka osób, istot we mnie żyło. Ale są zbyt słabe żeby przejąć kontrole. Prócz tego psychopaty, który powoli wyrywa łańcuchy ze ścian.

 

 
~ " Zaciskasz tą pętlę na przedramieniu
Czekasz aż zsinieje
Skóra blada i sucha od wielu miechów
Ale jednak masz nadzieję
Pada śnieg, pada deszcz, jest środek zimy
A ty szukasz rzek na pustyni
Kiedy dopadasz cel wtedy otacza cię biel
I spadasz lekki jak ten śnieg
W centrum lawiny czujesz że jest coś nie tak
Nie jest tak jak zawsze
I gdy próbujesz wstać pojmujesz jak można paść
Bez siły po za dużej dawce
Walisz kolanami w posadzkę a potem łbem
Miesza z wymiocinami krew
Wyciągasz rękę lecz wiesz, nikt nie złapie tej ręki
Już się nie wyszarpiesz z pętli"


 

 
~ Welcome to my world.
RYSUNEK WYKONANY PRZE ZE MNIE, PROSZĘ GO NIE KOPIOWAĆ!
  • awatar † Hateru †: @Goper: Ale przynajmniej wiem co mam poprawić. ^^
  • awatar Goper: @† Hateru †: Nie ma problemu. Uwielbiam rysować facetów, więc troszkę sama musiałam przeszukać w ich anatomii. ;u;
  • awatar † Hateru †: @Goper: Co do ręki. Wiem,że jest za mała. Zauważyłam to już wcześniej. Ogółem to w dalszym ciągu pracuję nad anatomią,ale dziękuje za szczerą krytykę i opinię. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
~ " Więc chodź Kochanie, dobądź swe miecze
Przygwóźdź mnie do ziemi
Ty jesteś moja, ja jestem Twój
Nie spieprzmy tego

Bo ty jesteś jedyna
Bo ty jesteś jedyna "
- - - - - - - - -
Kiciu, jeśli będziesz czytać ten wpis, to wiedz,że cholernie tęsknie. Tak mi Ciebie brakuje, tak pusto bez Ciebie. Bez Twojego słodkiego głosiku, bez Twoich pięknych oczek. Kogo ja będę przytulać w nocy?
Chcę się do Ciebie przytulić i otrzeć Twoje łezki. W Twoich ramionach tak szybko się uspokajam.. A teraz, gdy słucham naszej piosenki.. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Czekam niecierpliwie na ferie. Chociaż postaram się też spotkać z Tobą szybciej aniołku.
Nie płacz więcej, proszę cię skarbie.
Kocham Cię perełko.
 

 
~ " Nie będę z tobą kłócił się
I tak nigdy nie mam racji
Wydawać by się mogło, że
Jesteśmy źle dobrani
Najgorsze jest jednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że,
Jestem zakochany "
 

 
~ Dawno nic tu nie dodawałam, ale w końcu są wakacje. Skwar jest nie do wytrzymania. Na szczęście się trochę ochłodziło i zachmurzyło, teraz da się to jakieś znieść.
Wakacje mijają mi dość spokojnie, byłam u kici teraz ona przyjechała do mnie. Niestety niedługo wyjeżdża, a ja znowu będę siedzieć sama w pokoju. Zamknięta.
Uda mi się trochę odpocząć od rzeczywistości? Taką mam przynajmniej nadzieje. / Miłego wieczoru. ~
 

 
~ Właśnie wróciłam z koncertów. Poobijana, podeptana, ale było zajebiście i chcę jeszcze raz. Zjebali mi klamrę w glanie, ale ją odzyskałam. Poznałam wielu fajnych ludzi, oberwałam kilka razy w szczękę, ale było warto. Chce znów pogo.
 

 
~Wczoraj dzień spędziłam na Wilkach i Comie. W bardzo miłym towarzystwie, muszę przyznać,że ten dzień należał do jak najbardziej udanych. ^^
Chcę powtórkę. D:
"I przestań wyć! Przestań wyć! Przestań płakać!

I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego. "
 

 
~ " Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
~ " Za­pom­nieć. Ta­kie pros­te słowo. Gdy­by część jej mózgu pot­ra­fiła od tak, po pros­tu wy­mazać in­formację bez śla­du. Tak jak za­pom­niała o dro­biaz­gach: wysłaniu życzeń, od­da­niu książki do bib­liote­ki, ku­pieniu pas­ty do zębów pod­czas za­kupów w su­per­marke­cie. Z wiel­ki­mi wy­darze­niami nie jest już jed­nak tak łat­wo. Wy­ryły się w pa­mięci na zaw­sze. Żyją w tkan­kach mózgu, pod skórą, we krwi. Zwi­nięte w kłębek, drze­mią w nieświado­mości, do cza­su, aż coś je zbudzi. Ni stąd ni zowąd wspom­nienia ożywają, wy­pełniając głowę ob­ra­zami przeszłości. "

"Wspom­nienia wy­wołują ból. Naj­dot­kliw­szy zaś spra­wiają naj­lep­sze z nich. "
  • awatar Odmieniec: Wynaleźli tabletki na zapominanie, ale nie wiem, czy to będzie dobre, bo jednak wspomnienia, nawet te niechciane są niezbędnym elementem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
~ Wkurwiam się na wszystko bez powodu, słabo mi. Boli mnie serce, jakieś dziwne uczucie. Co się kurwa dzieje? Mam ochotę wyjść z domu, posiedzieć sama w deszczu. Cała się trzęsę, nie mogę się uspokoić.. Nie rozumiem co się ze mną dzieje. Nie rozumiem co jest. Co to powoduje. Nie chcę tego,kurwa..
Za dużo myśli,za dużo wspomnień. Jestem zmęczona, nawet nie wiem czym. Nic takiego nie robiłam,a czuje się jakbym chodziła z jakimś głazem na plecach.
Muszę się ogarnąć..

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
~ Wracając do rozdwojenia osobowości.. Czuję w sobie psychopatę,który rośnie. Za chwilę się wybije na wierzch. Wiem to, czuję to. Zabija powoli tą słabą cześć mnie. Podoba mi się to, chcę wyjść na ulicę i z zimną krwią pozabijać ludzi. Jedno mi nie pozwala. Przyjaciele. To mnie powstrzymuje i łapie mojego psychopatę na smycz, skuwają go łańcuchami,ale on się kiedyś wyrwie. Nic mnie wtedy nie powstrzyma. Kiedyś po nich przyjdę z uśmiechem na ustach i krwią na rękach.


*Czy to nie jest piękne ? *
 

 
~ Czuję się jakbym miała rozdwojenie osobowości.. Jakby to co we mnie jest chciało mnie ściągnąć na dno. Mam dość, do już nie dołek tylko pierdolony kanion, dziura bez dna. Chciałabym szczerz określić,że jest w porządku. Że nie płaczę po nocach,ze się boję. Ale nie mogę, to wraca za każdym razem uderza coraz mocniej. Mimo,że już dawno umarłam, chociaż nie.. Codziennie umieram na nowo.
Chciałabym się teraz do kogoś przytulić i zasnąć na dobre parę godzin.
Nie radzę sobie z tym. Nanana..~


 

 
~ " Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszce. "

" Nieprawda, że czas leczy rany i zaciera ślady. Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń. Ale to, co kiedyś bolało, w każdej chwili jest gotowe przebić się na wierzch i dopaść. Nie trzeba wiele, żeby przywołać dawne strachy i zmory. Gdyby nawet trwały w ukryciu, zepchnięte na samo dno, to przecież gniją gdzieś tam, na spodzie, i zatruwają duszę, zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy, w ruchach, w spojrzeniu - tworzą bariery psychiczne, kompleksy. Nie pomoże wódka, nie pomoże szarpanie się w skrajnościach, od usprawiedliwiania do potępiania. "

" Razem z łzami wypływa cierpienie,by zrobić miejsce na nową,kolejną falę bólu. "


 

 
~ Drżę.. Znowu czarny scenariusz wkracza w życie. Nikt nie słyszy wołania i krzyku. Ludzie mnie nie widzą,nie słyszą. Mijają, zapewne wielu z nich też maski nakłada na twarz,a w nocy umiera.. Wciąż na nowo. Czuję ból rozrywający serce, też go czujesz? A jak go zabić? Może mi pomożesz przyjacielu.. Może to Ty podasz mi pomocną dłoń,a będę Ci wdzięczna aż po grób.



 

 
~ Mam już dość. Chcę odpocząć, proszę..
Kurwa, nawet nie wiem co tu napisać. Mam taki zjebany mętlik w głowię i nie umiem sobie z tym radzić. Nie umiem nawet nikomu o tym powiedzieć, boje się. Wiem,że pisze to już chyba setny raz,ale boje się,że znów będę tylko problemem.
Boje się już wszystkiego, że powiem coś nie tak,że zrobię coś nie tak. Boje się,że się wkurzą jak będę milczeć,albo za dużo mówić. Kurwa, to już jakaś paranoja.
* Rysowane rok temu w wakacje*